Ciągle tylko problemy i problemy... wczoraj przelozono mi gastroskopie co całkowicie zrujnowalo mi terminarz badań do operacji bo jeśli wezmą wycinki to wynik będzie za późno:( mimo kłopotów finansowych muszę badanie zrobić prywatnie i jadę w poniedziałek
:( strasznie się boje. I kolejny problem skoro w poniedziałek gastro musiałam przełożyć iść... Ciągle tylko dzwonie, jeżdżę i zalatwiam istne szaleństwo.
Moja dieta dziś to jedna wielka kupa już od rana bo zaspalam, musiałam zawieźć mamę na kontrolę w szpitalu czyli śniadania brak... nadrabiam w macu... droga powrotna znowu obiad, opcja ciut lepsza bo pierś z kurczaka z rozna. Ale nie poddaje się od powrotu do domu biorę się w garść. Dobranoc uciekam spać bo jutro kolejne wizyty u lekarza.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz