środa, 26 kwietnia 2017

Gastroskopia.... Tragedia ( 6 Lutego 2017)

Dziś gastroskopia, boje sie jak cholera wcale nie badania Tylko tego ze coś wyjdzie nie tak i znowu pojawi się problem:( Już z opinia psychologiczna mam problem bo moja Pani doktor stwierdziła że skoro zajadam stres to operacja jest głupim pomysłem, muszę szukać innego specjalisty.


cz. 2 


Przeżyłam gastroskopie ;) terAz już z górki... badanie nie należy do tych przyjemnych ani nawet do tych mało nieprzyjemnych jest okropne, na szczęście trwa krótko na ten moment wynik w miarę ok czekamy jeszcze na wynik z wycinka który ma być za około 2 tygodnie ( max 3) . Jutro jadę odebrać TSH a w piątek endokrynolog i ust w kolejny poniedziałek psycholog i zostanie mi tylko ekg i przeswietlenie płuc. Łatwo nie jest ale warto walczyć dla zdrowia i dla siebie.
Dieta się dzisiaj chwalić nie będę bo zjadłam jeden posiłek czyli kolację i to na szybko jak już dojechalam do domu.

Obecnie leżę i oglądam "sprawy wielkiej wagi" na lifetime bardzo ciekawe programy polecam zainteresowanym.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Moja waga jest wredna ...

Zaczne od końca ;) Wieczorem weszłam na wage i to co zobaczyłam było woowwww 98.9 kilogramów !!! Nie mogłam uwierzyć więc weszłam jeszcze ...