ako mięsożerca dodaje przepis na pieczona szynkę
:) ( na swoje usprawiedliwienie mam tylko to ze była najchudsza i najmniejsza w całym mięsnym, ale już mam serdecznie dość drobiu A wołowiny nie potrafię przyrządzać)
Tak więc ten, szynkę moczylam w wodzie z solą , potem posypałam przyprawami trochę czosnku, pieprzu, Vegety ( wiem wiem samo zło) i w roli głównej przyprawa składająca się z suszonych pomidorów, bazylii i czosnku - jej nie zalowalam jest pyszna
:)
Nie dodawałam żadnego tłuszczu bo mięso ma bo dużo samo w sobie.
Potem w torbę i naczynie żaroodporne i do pieca . Najpierw 2'godziny w 150°C potem 30-45min w 220°C (przed zwiększeniem temperatury wyjęłam mięso z folii żeby się zarumienilo)
Nie dodawałam żadnego tłuszczu bo mięso ma bo dużo samo w sobie.
Potem w torbę i naczynie żaroodporne i do pieca . Najpierw 2'godziny w 150°C potem 30-45min w 220°C (przed zwiększeniem temperatury wyjęłam mięso z folii żeby się zarumienilo)




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz