Moi drodzy zaczynam stać w gacie, nie wiem skąd ale wbiło mi się do orzeszka że co z tego że schudne? Jak znając mnie później przytyje jak po milionie diet które przeszłam do tej pory.
Oczywiście staram się mimo wszystko walczyć dzis 20min na orbitreku (na 3 razy) plus spacerek. Odebrałam wyniki i okazało się że nie muszę przechodzić szczepienia bo mam dużą ilością przeciwciał WZW. Wychodzi na to że jutro dzwonię dowiedzieć się kiedy mogę się udać do mojego doktora po dalsze instrukcje.
Dziś wpis krótki, obiecuje jutro wstawić jakiś przepis np kotleciki z piersi kurczaka z cukinią, co wy na to?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz